"Podróżnicy mówią, że nie ma nic jaśniejszego na twarzy Ziemi niż Kair (...)

Ten, który nie widział Kairu, nie widział świata. Jego kurz jest jak złoto, jego Nil jest jak cud, jego kobiety są jak czarnookie niewiasty z raju, jego domy są jak pałace (...)

I jakże mogłoby być inaczej, skoro Kair jest Matką Świata?"

(opowieść żydowskiego lekarza)

12 października 2012

W Kairze znów wrze….


12 października 2012, godzina 22:30

W stolicy Egiptu znów zrobiło się gorąco – i nie mówię tu o pogodzie, ale o kolejnych zamieszkach w centrum miasta, w wyniku których rannych zostało ponad sto osób. Niestety, można było się spodziewać takiego rozwoju wydarzeń. Już od kilku dni nawoływano do kolejnych demonstracji w centrum stolicy… zarówno zwolenników, jak i przeciwników panującego prezydenta. Spotkanie obu grup demonstrantów musiało doprowadzić do eskalacji niezadowolenia i agresji, co z kolei spowodowało, że  Egipcjanie chwycili za podręczną broń jaką są kamienie i płyty chodnikowe.

więcej na stronie www.aljazeera.com (w języku angielskim)

tak wyglądało centrum Kairu 09 września 2011 roku...